Czy byłaś szczęśliwa? Hym... to pytanie chodziło ci po głowie od paru dni, tygodni a nawet miesięcy. Dlaczego? Sama nawet nie wiesz, kochałaś swojego chłopaka, ale od niedawana zamienił się w tyrana. Z dnia na dzień. Taki twój słodki aniołek, który okazał się agresywnym skurw***em. Tak bardzo ci na nim zależało, a tu co... pokazał na co go stać. Całymi dniami chodził z kolegami na piwo, wino, wódkę itp. kiedy przychodził do domu, awanturował się z byle powodu. O małą błahostkę, często to bez żadnego powodu. Nie miałaś zielonego pojęcia co się stało i dlaczego tak to się potoczyło. W dniu poznania chłopaka był miły, kulturalny jak nie on. Teraz to inny człowiek. Kariera go zauroczyła? Zastanawiałaś się. Przecież był w bardzo dobrych relacjach z Zayn'em, Niall'em, Liam'em, i Harry'm. Przede wszystkim loczek miał na niego bardzo dobry wpływ. Kiedyś to wyglądało inaczej. Spędzał z nimi swój wolny czas, próby były inne... wszystko było inne, aż do czasu.
Przepraszam, że taki krótki... ale właśnie w tym momencie musiałam przerwać, bo mam do was pytanie. Pytanko na końcu.
Koszmar !
OdpowiedzUsuńCzy byłaś szczęśliwa? Hym... to pytanie chodziło ci po głowie od paru dni, tygodni a nawet miesięcy. Dlaczego? Sama nawet nie wiesz, kochałaś swojego chłopaka, ale od niedawana zamienił się w tyrana. Z dnia na dzień. Taki twój słodki aniołek, który okazał się agresywnym skurw***em. Tak bardzo ci na nim zależało, a tu co... pokazał na co go stać. Całymi dniami chodził z kolegami na piwo, wino, wódkę itp. kiedy przychodził do domu, awanturował się z byle powodu. O małą błahostkę, często to bez żadnego powodu. Nie miałaś zielonego pojęcia co się stało i dlaczego tak to się potoczyło. W dniu poznania chłopaka był miły, kulturalny jak nie on. Teraz to inny człowiek. Kariera go zauroczyła? Zastanawiałaś się. Przecież był w bardzo dobrych relacjach z Zayn'em, Niall'em, Liam'em, i Harry'm. Przede wszystkim loczek miał na niego bardzo dobry wpływ. Kiedyś to wyglądało inaczej. Spędzał z nimi swój wolny czas, próby były inne... wszystko było inne, aż do czasu.
Przepraszam, że taki krótki... ale właśnie w tym momencie musiałam przerwać, bo mam do was pytanie. Pytanko na końcu.